Kiedy 2 lata temu publikowałem pierwszy od dłuższego czasu artykuł na firmowym blogu, i gdy nagrywałem pierwszy odcinek podcastu, nie przypuszczałem, że kiedyś dojdę do setnego odcinka.

Nie dlatego, że nie wierzyłem w siebie.

Po prostu wiedziałem, jak wygląda rzeczywistość.

Wielu ludzi zaczyna, niewielu kontynuuje, i tylko bardzo bardzo nieliczni wytrzymują wystarczająco długo, żeby zobaczyć efekty swojej pracy.

Dzisiejszy artykuł to setna publikacja od czasu, gdy postanowiłem, że będę to robić regularnie, niezależnie od okoliczności.

Dlatego zamiast kolejnego tekstu o centralach wentylacyjnych chciałbym powiedzieć o czymś bardziej uniwersalnym.

O kilku lekcjach, których nauczyło mnie prowadzenie firmy, tworzenie treści i życie przedsiębiorcy.

Nie jako ekspert od sukcesu, ale jako człowiek, który popełnił mnóstwo błędów i nadal codziennie się uczy

Lekcja 1: Największe bitwy toczą się w Twojej głowie

Przez lata myślałem, że największym wyzwaniem biznesu są pieniądze.

Później wydawało mi się, jest nim konkurencja.

Jeszcze później, że pozyskiwanie klientów.

Dzisiaj uważam, że największe bitwy przedsiębiorcy toczą się między jego uszami.

To tam rodzi się strach, to tam pojawia się zwątpienie, to tam podejmujemy decyzję, czy działamy dalej, czy się poddajemy.

Wielokrotnie miałem okresy, kiedy telefon dzwonił rzadziej niż bym chciał. Kiedy zastanawiałem się, czy za kilka miesięcy sytuacja się poprawi.

I niemal zawsze największym problemem nie była rzeczywistość.

Największym problemem były czarne scenariusze, które sam tworzyłem.

Lęk i wątpliwości znikają zawsze w chwili gdy zaczynam więcej działać, a mniej myśleć.

Lekcja 2: Oszczędności dają więcej spokoju niż większa sprzedaż

Przez większość życia nie byłem mistrzem zarządzania pieniędzmi.

Dopiero stosunkowo niedawno nauczyłem się regularnie odkładać część przychodów.

I odkryłem coś zaskakującego.

Spokój nie pojawił się wtedy, gdy zarabiałem więcej.

Spokój pojawił się wtedy, gdy wiedziałem, że nawet jeśli przez jakiś czas będzie gorzej, poradzę sobie, bo mam oszczędności. Zarówno te prywatne, jak i nienaruszalną pulę na koncie spółki.

To ogromna różnica.

Przedsiębiorca bez poduszki finansowej podejmuje decyzje pod wpływem strachu.

Przedsiębiorca z poduszką finansową podejmuje decyzje pod wpływem rozsądku.

Lekcja 3: Niekoniecznie imperium

Przez lata obserwowałem firmy, które rosły coraz bardziej.

Więcej pracowników.

Więcej biur.

Więcej samochodów, leasingów. Więcej problemów.

Kiedyś myślałem, że właśnie tak wygląda sukces.

Dzisiaj patrzę na to inaczej.

Sukces to możliwość wyboru.

Możliwość pracy z ludźmi, których lubisz.

Możliwość powiedzenia „nie” projektowi, którego nie chcesz realizować.

Możliwość spędzania czasu w taki sposób w jaki chcesz go spędzać.

Nie każda firma powinna być korporacją.

Nie każda musi zatrudniać setki ludzi.

Ale każda powinna poprzez to, co robi – pomagać innym.

I to jest być może najważniejsze przykazanie biznesu – rób coś, co rozwiązuje czyjeś problemy i patrz na to co robisz jak na coś, co pomaga innym.

Lekcja 4: Porażka jest częścią sukcesu

Jesteś tak silny, jak problem który Cię zatrzymuje. Przyjrzyj się swoim niepowodzeniom. To właśnie sytuacje w których coś nie wychodzi, gdy przeżywasz niepowodzenia, gdy cierpisz, to właśnie wtedy masz największy potencjał do przemiany.

Najwięcej nauczyły mnie porażki. To dzięki nim wiem, gdzie nie chcę być, dokąd nie chcę wracać i czego na pewno nie chcę w swoim życiu.

Brakuje Ci motywacji? Przypomnij sobie najgorsze gówno w jakie w życiu wszedłeś i pomyśl, że możesz tam wrócić.

Wielu ludzi poddaje się, gdy coś idzie nie po ich myśli.

Jako społeczeństwo wychowane w kulturze chrześcijańskiej, zdarza się, że naszym niepowodzeniom przypisujemy nadprzyrodzone pochodzenie.

Bóg tak chciał, albo Bóg tego dla mnie nie chciał – mówimy świadomie lub nieświadomie.

To bzdura!

Jeśli wierzysz w jakąkolwiek formę Siły Wyższej: w Boga, we Wszechświat, w Pole Kwantowe, w Kosmiczną Energię, czy w cokolwiek innego… to uwierz, że pragnienie, życia jakiego chcesz i marzenia, które masz – dostałeś od tej siły po to by, do nich dążyć i że to właśnie jest Twoim przeznaczeniem.

Możesz i powinieneś zmieniać strategie, ale nie zmieniać celu.

Masz wierzyć, że ten cel jest właśnie dla Ciebie, choćby nie wiem jak nierealny i odległy wydawał się dziś.

Porażka oznacza, że musisz bardziej się postarać, że musisz więcej się nauczyć, że jeszcze nie jesteś osobą zdolną do bycia tym, kim chcesz się stać, ale na pewno nie oznacza tego, że masz rezygnować!

Lekcja 5: Manifestacja celów

Wiem, że część osób przewróci teraz oczami.

Jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie zrobiłbym to samo.

Ale nie mogę pominąć tego tematu. Bo byłoby to o prostu nieuczciwe.

Od pewnego czasu świadomie pracuję ze swoją wizją przyszłości.

Nie chodzi o siedzenie na kanapie i czekanie, aż wszechświat wszystko załatwi.

Chodzi o coś zupełnie innego.

Jeżeli nie wiesz, dokąd płyniesz, każdy wiatr będzie zły.

Większość ludzi bardzo dokładnie wie, czego nie chce.

Nie chce problemów.

Nie chce poczucia bezużyteczności.

Nie chce długów.

Nie chce choroby.

Nie chce biedy i uzależnień, nie chce braku miłości.

Ale niewielu potrafi jasno powiedzieć, czego naprawdę chce.

Musisz wiedzieć gdzie chcesz dojść i jak chcesz żyć.

Widzieć biznes, który daje satysfakcję, ale nie staje się więzieniem.

Widzieć życie pełne wzrostu, wolności i miłości.

Widzieć wizję życia takiego, jakie chcesz wieść.

Czy sama wizja wystarczy?

Oczywiście, że nie.

Ale kiedy masz wielkie cele i regularnie do nich wracasz w swoich myślach, to Twoje decyzje zaczynają się z nimi zgadzać.

Każdy biznesowy i życiowy wybór oceniasz z prostej perspektywy: czy to, co wybiorę przybliży mnie do mojego celu, czy mnie od niego oddali?

W ten sposób krok po kroku zbliżasz się do miejsca, które kiedyś wydawało się bardzo odległe.

Lekcja 6: Perfekcjonizm potrafi być sabotażystą

Przez długi czas wydawało mi się, że perfekcjonizm jest zaletą.

Dzisiaj wiem, że bardzo często jest po prostu strachem w eleganckim opakowaniu.

Chcesz jeszcze coś poprawić.

Jeszcze coś dopracować.

Jeszcze chwilę poczekać.

A potem okazuje się, że inni wykonali, pokazali, sprzedali i działają, a Ty wciąż poprawiasz, wciąż czekasz.

Lepsze jest wrogiem dobrego!

Tobie może się wydawać, że coś jest świetne, albo że jest do bani, ale pozwól, by ocenili to Twoi klienci. Pokaż to im.

Lekcja 7: Działanie wygrywa z motywacją

Przez te 100 odcinków nauczyłem się jednej bardzo ważnej rzeczy.

Motywacja jest przereklamowana.

Są dni, kiedy chce się działać.

Są dni, kiedy się nie chce.

Ale efekty przychodzą nie dlatego, że codziennie jesteś zmotywowany

Efekty przychodzą dlatego, że robisz swoje również wtedy, kiedy nie masz na to ochoty.

To właśnie konsekwencja buduje rezultaty.

Na koniec i kolejne 100 odcinków

Nigdy nie ma idealnego momentu.

Nie było tygodnia, w którym nie byłoby nic pilniejszego do zrobienia.

Zawsze był klient, oferta, wyjazd, problem do rozwiązania albo temat, którym trzeba było się zająć.

Gdybym czekał na idealny moment, prawdopodobnie nie czytałbyś dzisiaj tego tekstu i nie mógłbyś kupić moich urządzeń.

Wiele wartościowych rzeczy powstaje nie wtedy, gdy mamy czas.

Powstaje wtedy, gdy uznajemy je za wystarczająco ważne i gdy nadajemy priorytet działaniom, które nie przynoszą natychmiastowych efektów.

Dziękuję, za każde sprzedane urządzenie, za każdą wykonaną usługę, dziękuję tym, którzy przeczytali choć jeden artykuł, wysłuchali choć jednego odcinka podcastu, albo po prostu byli gdzieś po drugiej stronie ekranu.

Do zobaczenie w kolejnych.